• Simple Plants

Kremowa tarta straciatella


Dni robią się coraz dłuższe i cieplejsze, co oznacza, że w naszej kuchni zaczyna się pojawiać coraz więcej lekkich ciast bez pieczenia. Po pierwsze: są one łatwe w przygotowaniu, a do tego zwykle jemy je prosto z lodówki - idealnie zaspokajają więc wieczną ochotę na chłodne desery, która pojawia się wraz z pierwszymi upalnymi dniami. Gdy byłam mała, jednym z moich ulubionych smaków lodów był straciatella - śmietankowe z kawałkami czekolady. To ten smak stał się inspiracją do stworzenia pysznej kremowej tarty.


Przepis, który właśnie oglądacie, jest naprawdę ekspresowy. Spód to głównie daktyle i orzechy - klasyk ciast w wersji raw. Jeśli chodzi o kremową "śmietankową" masę - za jej bazę posłużyło mleczko kokosowe, które, dzięki dodatkowi agaru, nie rozpływa się nam na talerzu. Ostatnio zaczęliśmy eksperymentować z erytrytolem zamiast cukru - i w tym przepisie sprawdza się on idealnie. Na sam koniec pokruszona czekolada. Ciasto gotowe!


SKŁADNIKI:

(tortownica 24 cm)


Spód:

200g daktyli namoczonych w ciepłej wodzie

100 g orzechów włoskich zblendowanych na proszek

1,5 szklanki płatków owsianych błyskawicznych zmielonych na mąkę

1 łyżka tahini


Masa:

1 puszka mleczka kokosowego

1 łyżka agaru

4 łyżki erytrytolu/cukru

250 ml mleka roślinnego

5 łyżek wiórków kokosowych

50 g gorzkiej czekolady pokrojonej w kostkę

2 garści orzechów ziemnych do dekoracji

 

1. Zaczynamy od przygotowania spodu: odsączone daktyle blendujemy wraz z tahini na karmel.

2. Dodajemy zblendowane orzechy i płatki owsiane - wszystko dokładnie mieszamy.

3. Wyklejamy spód tortownicy powstałą masą, wstawiamy do lodówki.

4. Przelewamy mleczko kokosowe do rondelka, dodajemy coś do posłodzenia i agar. Gotujemy na małym gazie, cały czas mieszając. Gdy mleczko się zagotuje, zmniejszamy gaz i gotujemy jeszcze 1-2 minuty.

5. Odstawiamy na 10 minut do przestudzenia, a następnie dodajemy do miski z mlekiem roślinnym i wiórkami kokosowymi, wszystko dokładnie mieszamy.

6. Wylewamy powstałą masę do naszej tortownicy, posypujemy gorzką czekoladą i orzechami. Wstawiamy do lodówki na minimum 3-4 godziny.


Gotowe! Tartę serwujemy prosto z lodówki. Ma wtedy najfajniejszą konsystencję. :)