• Simple Plants

Makarony i tofu [Wok in]



Z kuchnią azjatycką bywa przewrotnie. Albo kojarzy nam się ze średniej jakości, prostymi daniami w małych, noname-owych, masowo występujących w Polsce lokalach, albo z wysokiej klasy restauracjami, gdzie zjemy coś autentycznego i świeżego, choć, stosunkowo do tej pierwszej opcji, znacznie droższego. Mimo takiego podziału, regularnie przychodzi nam ochota na smaki Azji. Tym razem zawędrowaliśmy na wrocławski rynek.


Mieszczące się w sukiennicach Wok in to fajna opcja, żeby dostać szybkie, sycące i przy okazji stymulujące smakowo jedzenie. W dodatku podawane w miskach, co tylko potęguje uczucie komfortu. O co chodzi: każdy klient ma "za zadanie" skonstruować własne danie w oparciu o menu, w którym wymienione są najróżniejsze składniki i dodatki przypisane do kolejnych części układanki. I tak, myśląc o podstawie, możemy zdecydować się np. na makaron: sojowy (ten wybrała Matylda), ryżowy, soba (gryczany) albo udon (to wybór Michała). Do wyboru jest także ryż. Do tego sosy, w tym wegańskie, teriyaki i pad thai (wypróbowaliśmy oba). Jeżeli chodzi o dodatki, dla roślinożerców przewidziano porcję jarzyn lub tofu, ekstra warzywa albo grzyby i toppingi (tu m.in. orzechy, chilli i kolendra).


Podsumowując wizytę w Wok in, był to bardzo dobry wybór. I to właśnie słowo wybór jest tu kluczem - właściciele restauracji dają nam go niezwykle dużo.