• Simple Plants

Pizza z tempehem [Warzywniak]




Jeżeli czytaliście już nasze relacje na Simple Plants, to dobrze znacie wrocławski Warzywniak - lokal z domowym klimatem i takim samym jedzeniem. Ostatnio zamknięty został ich drugi lokal przy ul. Trzebnickiej. Podawano tam dania bardziej w stylu street-food, a w karcie znajdowała się m.in. bardzo dobra pizza, przygotowywana z różnymi wegańskimi dodatkami. Razem ze zniknięciem drugiego miejsca, najwyraźniej oryginalny Warzywniak przeniósł do siebie piec do pizzy, bo niebawem i w ich karcie pojawiła się taka pozycja.


Opcji jest kilka, ale w naszym przypadku padło na tempeh+jalapeno. Ciasto było niezbyt grube, choć nie do końca wypieczone, przez co placek uginał się pod naporem sosu pomidorowego i sera z innymi składnikami. A skoro o tym mowa - nie szczędzą tam dodatków. Poczynając od sosu - jest on wyczuwalny i smaczny, czyli spełnia swoją rolę jako bazy. Sera także nie brakuje, chociaż zastanawiam się nad tym, czy nie lepsza byłaby jakaś dymna, aromatyczna odmiana. Do tego czerwona papryka, tempeh i całe mnóstwo jalapeno, które niestety przytłaczało nawet osobę, która przepada za pikantnymi smakami. Jako kontrast dobrze zadziałała świeża rukola - przełamała faktury, konsystencje i dodatkowo wnosiła swój pieprzny, orzeźwiający aromat.


Ostatecznie dla pracowników Warzywniaka pizza może być tym, nad czym warto popracować. Są w połowie drogi i liczymy, że szczęśliwie zobaczymy się na mecie. (pozytywne P.S., Matylda jadła wtedy ich klasyczne tortille z soczewicą - w tej mierze nic się nie zmieniło - wciąż top of the top!)